Poradnik

KASIA “rhumb” SZARECKA

Co zabrać na rejs…?

Parę uwag ogólnych:
- rejs trwa 7 dób – ilość odzieży i poziom zaangażowanych finansów (zwłaszcza u tych ‘co pierwszy raz’) należy dostosować do tego szczegółu
- płyniemy w kwietniu – możemy mieć piękną wiosnę, ale równie dobrze – zwłaszcza w nocy – temperatura odczuwalna może spaść do 0 stopni
- w kubryku są zawsze ciepłe grzejniki – różne drobiazgi, jak rękawiczki, mozna przesuszyć; da się też powiesić spodnie czy bluzę, ale nie ma tyle miejsca by wszyscy suszyli wszystko ;)
- przestrzeni bagażowej i na rzeczy prywatne jest raczej mało
- zapakować się należy w miękki plecak, worek, torbę – żadnych walizek, sztywnych stelaży itp.
- przydają się mniejsze worki wodoszczelne – zwłaszcza na elektronikę i dokumenty
- przydają się worki lub torebki na rzeczy – łatwiej je wypakować z plecaka, nie robiąc sobie bałaganu w koi

Sugerowana listaZestaw Małego Zawiszaka:

1. sztormiak: kurtka i spodnie – od wiatru i wody; ważne by był kaptur, dobre ściągacze na rękawach i nogawkach, fajny jest wysoki kołnierz i kieszenie na polarze
2. spodnie pod sztormiak – polar lub dresy
3. lżejsza kurtka – polar/windstoper/wiatrówka
4. zwykłe spodnie (dżinsy, bojówki itp) – warto mieć 2 pary
5. polar, sweter, bluza – min.1
6. bielizna ciepła lub termiczna (jak ktoś ma i lubi)
7. t-shirty – ok. 5
8. skarpetki – ciepłe i zwykłe; ilość wg uznania na 6-7 dniowy wyjazd
9. bielizna
- wg upodobań na 4 dni
- piżama lub coś przeznaczonego do spania – lekkie, w kubryku jest ciepło
10. buty
- wodoodporne – kalosze, górskie (ale uwaga na sól), ew. neopreny
- adidasy lub inne wygodne, lżejsze obuwie – na pokład i na ląd
- klapki/sandały – pod prysznic i łażenia po kubryku
13. czapki
- z daszkiem – dobrze jak na sznurku
- ciepła (zimowa/wiatrowa)
14. rękawiczki
- żeglarskie lub ‘robocze’ – do pracy
- ciepłe – do ogrzewania się, ale nie skórzane!
15. kosmetyki wg. potrzeb i upodobań, ręcznik
16. śpiwór
17. okulary słoneczne (też warto pomyśleć o pasku zabezpieczającym)
18. inne przydatne – opcjonalnie:
- szalik/chustka – wedle upodobań, zwłaszcza jeśli kurtka nie ma wysokiego kołnierza; ale nie jest niezbędny
- kubek termiczny
- termos – może się przydać np. 1/wachtę
- latarka, dobrze sprawdzają się czołówki
- scyzoryk / nóż składany
- aparat/kamera
- książka
- śpiewnik

Lista jest ‘sugerowana’ – należy dostosować ją do własnych potrzeb i doświadczeń (każdy był na 6-7 dniowym wyjeździe – na Mazury, w góry czy gdziekolwiek indziej – zasady są podobne )
Monitorujcie też sprawę gadżetów odzieżowych – mogą zastąpić część rzeczy z listy…

 A teraz trochę bardziej szczegółowo… ;-)

I. na wierzch – innymi słowy sztormiak: kurtka i spodnie
Sztormiak będziecie używać przede wszystkim na wachcie – czyli przez 4 godziny spędzane głównie na pokładzie i zazwyczaj dość statycznie. Zadaniem sztormiaka jest zapewnić komfort termiczny – chodzi głównie o osłonę od wiatru oraz wody. Mówiąc o wodzie mam na myśli i bryzgi fal, i fale wchodzące na pokład i zalewające człowieka, i deszcz.
Pod sztormiak zakłada się często kilka warstw, w tym kurtki polarowe. Dlatego sam sztormiak może, ale nie musi, być ocieplany. Musi natomiast zapewniać swobodę poruszania się i nie może nadmiernie krępować ruchów.

Zatem odzież spełniająca funkcję sztormiaka powinna być przede wszystkim:
- możliwie ‘wodoszczelna w czasie’ – nie przepuszczać wody także przy jej dłuższym i silniejszym naporze
- możliwie wiatroszczelne
- kurtka ma kaptur
Przydaje się jeśli:
- kurtka ma wysoki kołnierz
- ma regulowane ściągacze rękawów i nogawek – mogą być zwykłe rzepy, mogą być ‘fartuchy’ neoprenowe
- ma wygodne kieszenie, np. podszyte polarem
- spodnie są typu ogrodniczki – ma to swoje plusy (cieplej, nie zsuwa się) i minusy (więcej zamieszania przy zakładaniu i zdejmowaniu, w tym przy okazji korzystania z toalety); zostawiam to absolutnie osobistym preferencjom

Skąd?
- opcja pożyczki
pożyczyć sztormiak od znajomego/znajomej żeglarza – wariant optymalny co to pierwszy raz. Ważne by pożyczyć ubranie w możliwie najwłaściwszym rozmiarze. Takie rozwiązanie jest ‘bezkosztowe’, daje zazwyczaj dobry, sprawdzony sprzęt, a użyczający szczegółowo opowie jakie są plusy a jakie minusy kurtki czy spodni, co i kiedy pod nie założyć, na co uważać. Niektórzy żeglarze mają w szafach swoje ‘stare’ sztormiaki – trzymane tak na wszelki wypadek lub z sentymentu, lub właśnie ‘na pożyczki’.
- odzież górska / narciarska itp.
generalnie kurtki i spodnie górskie mają spełniać podobne funkcje co sztormiak. Główna różnica to odporność na sól morską. Jeśli ktoś ma nowoczesną odzież górską, z membranami, gore-texem itp., warto upewnić się czy dana odzież nadaje się na morze. (‘morski gore-tex’ pojawił się w Polsce chyba ze 2 lata temu, a i to raczej tylko w odzieży żeglarskiej). I nie chodzi tu o to, że takie ubranie nie zadziała – przy 7 dniowym rejsie na pewno spełni swoje zadanie – ale solą można uszkodzić sobie membranę i parametry szczelności, kurtka/spodnie zaczną przepuszczać… głupio oszczędzając na sztormiaku, zmusić się do wydatku na odzież górską ;)
Natomiast mniej ‘zaawansowana’ odzież górska, lub właśnie sprzęt starszy, trzymany w szafie ma wszelki wypadek, przy takim rejsie powinien spokojnie wystarczyć.
- plastiki i gumowce
klasyczne, wręcz ‘oldskulowe’, kurtki i spodnie, gumowane czy plastikowe. Dobre bo raczej tanie i nic nie przepuszczają. Ale nie ma co tu mówić o oddychalności – istnieje szanse maksymalnego spocenia się od środka.
Odradzałabym tylko takie cienkie komplety, np. dla wędkarzy – są zbyt delikatne na żaglowiec: potrafią rozerwać się od najprostszego zahaczenia czy otarcia.
- odzież robocza, techniczna, ochroniarska, wojskowa
rozwiązanie również dość tanie – choć to już zależy od marki i sklepu. Niestety, zazwyczaj to są rozmiary wyłącznie ‘męskie’. Polecane miejsca to sklepy z odzieżą roboczą (np. przy Puławskiej/Dolnej), odzieżą ochroniarską, outlety wojskowe…
- odzież żeglarska
Na pierwszy raz nie ma sensu inwestować grubej kasy w ubrania z wysokiej półki – chyba, że ktoś ma taką ochotę i możliwości :) . Jeśli jednak już kupować, to warto zwrócić uwagę, że płyniemy na Bałtyk w kwietniu – kurteczki przeznaczone na pływania po jeziorach lub latem w Chorwacji, mogą nie zapewnić dostatecznej ochrony.
Polecane miejsca to: Decathlon (w Warszawie są 4 sklepy o bardzo zróżnicowanym wyborze!) – ubrania Tribord o parametrach żeglarskich, w rozsądnej cenie; choć warto uważać by płacąc mało nie przepłacić za jakość; sklepy żeglarskie – w sklepach stacjonarnych jest przede wszystkim odzież markowa (Musto, HL…) czyli dobra, ale od 500zł w górę; sklepy internetowe żeglarskie – częściej oferują też odzież tańszą, mniej znanych marek lub własną; outlety i wyprzedaże – niestety wymagają zachodu, ale dają szansę, przy pewnym szczęściu, na niezły sprzęt za niedużą kasą; allegro – jw. zdarza się dobra odzież, minusem jest tylko trudność z przymierzeniem i sprawdzeniem ‘uszczerbków’

II.pod spód
Pod sztormiak, zależnie od pogody i preferencji, zakłada się 1,2 lub więcej warstw.
- polar – bluza, kurtka… warto zabrać coś cieńszego i coś grubszego; zamiennie oczywiście może być wygodny, ciepły sweter czy bluza dresowa
- spodnie polarowe/dresowe pod sztormiak (dżinsy są dość niewygodne jak coś się na nie założy); można też stosować kalesony, ciepłe leginsy itp…
- bielizna termiczna – świetna sprawa, zwłaszcza przy mniej oddychających sztormiakach. Jak ktoś ma z okazji nart czy gór – niech zabiera. Co do kupowania nowej – można, ale nie ma konieczności: przy 7 dniach zwykłe bawełniane podkoszulki zupełnie wystarczą
- skarpetki – warto mieć kilka par, cieńszych i grubszych do dostosowywania do aktualnych potrzeb

III. inna odzież
jak na zwykły kilkudniowy wyjazd – to każdy sobie dostosuje do własnych potrzeb i doświadczeń
- warto mieć koszulkę czy dwie więcej niż jest dni – by zmienić po przemoczeniu czy przepoceniu; ale to kwestia dyskusyjna: w wątku sugerowano dni-1, ja preferuję dni+1 (t-shirt zajmuje mało miejsca a wolę wrócić z nieużytym niż źle się czuć w przepoconym…)
- warto mieć coś ciepłego, zastępczego dla polara
- warto mieć wygodne spodnie do łażenia po pokładzie, podczas ciepłych wacht (kabmuzowej, na przykład…)

IV. buty
podobnie jak sztormiak:
- muszą być wodoodporne
- ponad kostkę lub do połowy łydki
- możliwie nie ślizgające się, zwłaszcza po mokrym drewnie
- mieścić nogę w ciepłej skarpecie
mogą być:
- zabezpieczone od góry (opięte lub ze ściągaczem) – tu drobna uwaga: jeśli spodnie mają szerokie nogawki i ściągacze na kostkach, nogawki lepiej naciągnąć na buty, wtedy zmniejsza się ryzyko, że woda spływając po spodniach wpłynie do buta ;)
- lekko ocieplane – będzie w nich cieplej, ale istnieje ryzyko przepocenia, lepiej nastawić się na ciepłe skarpety, lub dwie warstwy cienkich

opcje:
- kalosze – zwykłe lub ze ściąganiem, uwaga na ‘ślizgalność’ podeszw; od klepów ogrodniczych począwszy na Decathlonie i sklepach żeglarskich skończywszy
- buty górskie/trekingowe – ok, uwaga tylko na membranę – jak w przypadku sztormiaka, a buty mają znacznie większe prawdopodobieństwo zamoczenia; ich wadą jest też to, że zazwyczaj kończą się tuż nad kostką – łatwiej się do nich może wlać woda
- buty robocze, wędkarskie, myśliwskie – dobrze zabezpieczone, często z tworzywa sztucznego, czasem z własnymi wyjmowalnymi ocieplaczami, minus to to, że najczęściej mają twarde podeszwy i występują głównie w dużych, męskich rozmiarach, no i zajmują kupę miejsca w plecaku/torbie
- neopreny – wygodne i lekkie, mają ryzyko częściowego przemoknięcia, ale i tak trzymają ciepło; kupując należy uważać by nie wybrać windsurfingowych (żeglarskie mają grubszą podeszwę i są częściowo ogumione)

Niezależnie od butów tego typu, warto zabrać jakieś lżejsze, do użycia poza wachtą czy przy cieplejszej pogodzie – adidasy, lekkie trekkingi, itp.

V. rękawiczki
Po pierwsze ‘robocze’ – do lin i innych prac na pokładzie
- dopasowane do dłoni
- wzmocnione na dłoni
- mogą być bez palców, z przyciętym kciukiem i wskazującym, pełne – wg. upodobań
- muszą zapewniać dobrą chwytność
- przydatne jeśli mają ściągacz w nadgarstku
Mogą być klasyczne żeglarskie (choćby z Decathlonu), robocze (wzmacniane spody). Mogą być też neoprenowe, jednak nie windsurfingowe. Na początek nie ma sensu też kupować markowych za 150zł czy więcej.
Odradzam raczej cienkie robocze (cienka bawełna, lekko gumowane spody) czy np. rowerowe – łatwo się poprzecierają. Jeśli jednak ktoś decyduje się na tanie, robocze, proponuję wziąć dwie pary – na wszelki wypadek.

Po drugie, zwykłe, ciepłe – do noszenia na pokładzie, ale nie do pracy (sterowanie, oko, opalanie się ). Mogą byś polarowe, narciarskie itp. Skórzanych szkoda. Warto by były ciepłe, nie przepuszczały wiatru, możliwie wodoszczelne.

I jeszcze jedno – w porcie odwiedzanym (jakikolwiek by nie był) będziemy tylko kilka, kilkanaście godzin. Warto mieć jakieś ‘świeże’ rzeczy do założenia, lżejszą kurtkę i buty…

To chyba wszystko…
Jak czegoś brakuje – dajcie znać, dopiszę
W razie pytań – pytajcie, spróbuję doprecyzować lub pomóc w wyborze.

Jedna odpowiedź to “Poradnik”

Trackbacks/Pingbacks

  1. Poradnik « Rejs Szantymaniaków - 11 Luty 2011

    [...] Poradnik [...]

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.